Świetny czas ale… tym razem 4 miejsce.

Po trzech podiach z rzędu w serii BMW M235i Racing Cup tym razem wraz ze Stéphane uplasowaliśmy się na 4 pozycji… Pozostaje ogromny niedosyt bo czasy, które uzyskiwaliśmy spokojnie pozwoliły walczyć o pierwsze miejsce. Niestety na jednym z okrążeń auto, któremu “siedziałem na zderzaku” pechowo wpadło w wir i obróciło się wokół swojej osi a to skutecznie mnie przyblokowało i pozwoliło rywalom za moimi plecami mnie wyprzedzić.
Gdy zabraliśmy się do odrabiania strat przy wyjeździe z boxu serwisowego jedno z aut zaczęło płonąć, ta tor wjechały wozy straży pożarnej i… zarządzono pechowy dla nas “Kod 60”. Tym razem zabrakło szczęścia i po wyścigu zgodnie uznaliśmy, że nieco zawiodła taktyka. Optymizmem napawają nas osiągane czasy, które regularnie plasują się w ścisłej czołówce – a to dobry prognostyk na przyszłość!