Pech! Maciek traci szansę na podium przez kolizję tuż przed…

Maciek w ten weekend był o krok od powtórzenia świetnego wyniku z 12-godzinnego wyścigu na torze Mugello w marcu tego roku, kiedy wywalczył drugie miejsce w klasie. Pechowe uszkodzenie samochodu na kilkanaście minut przed zakończeniem 12-godzinnej rywalizacji na holenderskim torze Zandvoort pokrzyżowało te plany. Pozostała satysfakcja z dobrej jazdy i zaufania jakim Maćka obdarzyli szefowie zespołu DUWO Racing w którym ścigal się na Zandvoort.
Szefowie teamu zaproponowali Maćkowi pozycję lidera zespołu bo chcieli powalczyć o podium podczas Hankook 12H Zandvoort. Tarnowianin wziął na siebie odpowiedzialność za wynik zespołu i „wykręcał” dla DUWO najlepsze czasy. Dzięki jego walce, i dobrej jeździe pozostałych zawodników, luksemburskie BMW M235i Racing kontrolowało przebieg wyścigu przez blisko dwanaście godzin zajmując miejsce na podium w klasie.
Niestety, kwadrans przed zakończeniem rywalizacji na torze doszło do kolizji w której przypadkowo uszkodzony został samochód zespołu DUWO prowadzony przez angielskiego kierowcę Adriana Watta. Mechanikom udało się usunąć usterkę i BMW z numerem 79 wróciło na tor na dwie minuty przed zakończeniem wyścigu. Niestety, nieplanowany postój kosztował zespół utratę drugiego miejsca w klasie. Ostatecznie samochód DUWO Racing zajął 4. miejsce w swojej klasie – i 30. w klasyfikacji ogólnej.