Maciek kolejny raz w tym sezonie na podium!

Maciej Dreszer i Stéphane Kox w ten weekend po raz kolejny udowodnili, że należą do ścisłej czołówki rozgrywanego na torach Belgii i Holandii cyklu BMW M235i Racing Cup. Tym razem po bardzo ciężkiej walce na torze Zandvoort Holenderka i Polak dowieźli do mety trzecie miejsce.
Niedzielny wyścig był dla polsko-holenderskiej pary niczym jazda kolejką górską. BMW z numerem 241 prowadzone przez Maćka ruszyło z trzeciej pozycji i po starcie zaczęło piąć się w klasyfikacji ale już dziesięć minut po rozpoczęciu ścigania miał miejsce wypadek a na torze pojawiły się fioletowe flagi zwiastujące ogłoszenie Kodu 60. Po zmianie kierowcy Stéphane utrzymała miejsce w czołówce ale kolejny Kod 60 zniweczył wszystkie starania – nie udało się w odpowiednim momencie zjechać na zmianę kierowcy, samochód zespołu Dreszer Motorsport spadł w klasyfikacji i o zwycięstwie w wyścigu można było już tylko pomarzyć. Pozostawała walka o miejsce na podium i to zadanie Stéphane i Maćkowi udało się wykonać, choć rywalizacja trwała do ostatniego okrążenia.
Za dwa tygodnie Kox i Dreszera czeka ostatni wyścig w pucharze BMW przed wakacyjną przerwą  – dwie godziny na Zolder. To jednak nie oznacza, że Maciek wybierze się na długie wakacje. W lipcu i sierpniu Polak wraca do ścigania w serii VLN na torze Nürburgring – już nie Toyotą G86 dzięki której święcił triumfy w zeszłym sezonie, ale w BMW M235i Racing. To będzie okazja do jeszcze lepszego poznania samochodu i sprawdzenia go w naprawdę trudnych warunkach na najtrudniejszym torze świata.