Dreszer wygrywa w Belgii i zostaje liderem klasyfikacji generalnej.

Trening czyni mistrza, a ciężka praca przynosi sukces” – tak swoje dzisiejsze zwycięstwo komentuje kierowca wyścigowy Maciej Dreszer, który w duecie ze Stephane Kox zwyciężyli w szóstej rundzie BMW M235i Racing Cup na Belgijskim torze Circuit de Spa-Francorchamps.
„Przed dzisiejszym wyścigiem prawie tydzień trenowałem na oponach Michelin co pozwoliło mi wczoraj w kwalifikacjach wywalczyć pole position a dziś zwyciężyć w serii BMW i zająć trzecią pozycję w klasyfikacji generalnej rywalizując z około 80 innymi samochodami. W 3-godzinnym wyścigu moja jazda trwała 120 minut w których toczyłem zaciętą walkę z dotychczas niepokonanym Michaelem Schreyem. Cały czas na zmianę zmienialiśmy się na prowadzeniu. W końcówce to ja byłem górą i zjechałem do boxu serwisowego na pierwszej pozycji. Za kierownicę wskoczyła moja zmienniczka Stephane Kox. Świetna współpraca teamu sprawiła, że do ostatniej części rywalizacji wyjechaliśmy z 20-sekundowa przewagą nad teamem Michaela Schreya. Perfekcyjna jazda Stephane sprawiła, że nie oddała tej przewagi do samego końca wyścigu i przekroczyła linię mety na pierwszej pozycji. Euforia po zwycięstwa ogarnęła cały nasz team, a my ze Stephane wpadliśmy sobie w ramiona nawzajem dziękując i gratulując naszego wspólnego sukcesu” – komentuje Maciek Dreszer.
Dzisiejsze zwycięstwo w serii BMW M235i Racing Cup sprawiło, że na jeden wyścig przed zakończeniem sezonu Team Maćka „Dreszer Motorsport” wysunął się na prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Nie wykluczone, że Dreszer będący liderem Polsko-Holenderskiego teamu zostanie zwycięzcą pierwszego w historii pucharu serii BMW M235i Rcing Cup.